• Wpisów: 50
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:08
  • Licznik odwiedzin: 2 623 / 1239 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
moonminion
 
ok, od czasu Wielkanocy trochę minęło... a co tam, zawsze uważałam, że czas to pojęcie względne... :P

więc ponoć mamy wiosnę pełną gębą..heheh
tzn. - jutro, czy dzisiaj tam jest tzw. "zimna Zośka" więc, mając na uwadze powyższe - nie wystawiam jeszcze kwiatów na noc z domu, żeby im kuperki nie przemarzły :d

w sumie zobaczymy, czy Zośka jest naprawdę zimna... :< oby nie...

ja już z niecierpliwością czekam, aż mi ołownik zakwitnie, tak jak zawsze :d :d :d
 

moonminion
 


W poniedziałek rano zajączek zalany
Kury z nim tańcują , jajka mu malują
Kogut wciąga kreskę, podkręca imprezkę
Cała sala się buja
WESOŁEGO ALLELUJA !!!!!!
:d :d :d
 

moonminion
 
Heheheh - no i się porobiło na Sepangu...:0 że niby klęska żywiołowa - a co za debil ustala rozpoczęcie wyścigu o tej godzinie w strefie podrównikowej ??? :/ i tak osobiście uważam, że deszczu było za mało - powinno być go tyle, żeby się nalał za gacie tych wszystkich palantów z FIA >:o  i nawet te tandetne parasoleczki firmowe tzw. "konsultantów" i "sędziów" by nie pomogły

a tak poważnie to niewiadomo, czy się śmiać czy płakać. No dobra - pierwsze śliwki robaczywki - jak to mówią, bo oczywiście:
Kimi - buuuu
Heiki - buuuu
Robuś - buuuu ;(

Brawn GP daje czadu na całej linii, co mnie osobiście bardzo cieszy :d :d :d
Heidfeld na podium - no to już trochę mniej... :s
Rosberga mi szkoda, bo dobrze zaczął a skończył na 8 miejscu...

nie wspominam o Ferrari - bo to się załamać idzie... dwa wyścigi bez punktu, choćby jednego - to katastrofa - ale to wszystko przez inżynierów na szczęście, a nie przez kierowców :)  (za pewnie się z tymi swoimi strategiami czują, albo już zmęczenie materiału - za które mam nadzieję - zapłacą :[ ). tak, czy siak - to już jakieś pocieszenie, że to nie Massa i Kimi dali dupy ;)

swoją drogą Kimi to "debeściak" jest :d :d jak wszyscy kierowcy siedzieli w swoich bolidach, gdy z nieba lały się te wiadra wody, czekając na decyzje sędziów - on się przebrał już w suche ciuszki i najzwyczajniej w świecie... wcinał loda na patyku :d najwyraźniej nie mając zamiaru wrócić na tor... hehehhe, UWIELBIAM TEGO GOŚCIA :*

Największa radość, to jednak porażka Hamiltona >:d
no nie taka do końca - bo był 7. ale i tak musi go to boleć - po dwóch sezonach zadzierania nosa teraz się ledwo w ósemce mieści....aaaa masz dziadu jeden!!!!!! >:D
i na jeszcze większe pocieszenie, to się gdzieś doczytałam, że McLaren - cytuję:"jest w głębokiej dupie" hehhehe i powiedział, to ktoś kto się na tym zna - więc prognozy ich klęski stają się bardzo realne :d Jeszcze żeby tylko Heiki do np. Toyoty przeszedł... no cóż - pomarzyć sobie można, no nie?

Ok, podsumowanie:

Go, go, go Brawn GP - przynajmniej jest ciekawie ;)

Kimi - zbieraj dupę w troki i zabieraj się do jazdy :d

Robuś - do roboty !!! :)
  • awatar coNceiteD: hahahaha xD mam takie same odczucia co do Kimiego <3 ^^
Pokaż wszystkie (1) ›
 

moonminion
 
No dobra - o skokach było, więc teraz trzeba się zająć otwarciem :d

OH yeah - jak się kończą skoki - zaczyna się sezon F1 - to to mnie pociesza :)

Dziś rano wstałam na wyścig i ... no cóż - mam mieszane uczucia - tak to ujmę...

Po pierwsze, wiem że GP Australii to takie trochę mierzenie sił przed całym sezonem, no bo to pierwszy wyścig i każdy team chwali się swoim nowym cackiem chcąc wiedzieć co potencjalnie z tego będzie (wyścig to wyścig - a nie jakieś tam testy)... -  trochę się jednak zdziwiłam :/

Ferrari w dupę
McLaren w dupę
BMW-Sauber w dupę...

Tzn. "w dupę" jest tu pojęciem względnym, bo przyznam, że wyścig był ciekawy, bo w końcu o najwyższe miejsca walczyli Ci, który w poprzednich sezonach mogli na nie liczyć tylko w momencie jakiegoś niewiarygodnego zbiegu okoliczności i wyeliminowania z wyścigu w/w.

Tak sobie myślę, że ten sezon naprawdę będzie ciekawy :d, bo do głosu dojdą wszystkie teamy.

Nie sposób nie żałować w tym wyściugu naszego Robusia - no bo to już chyba klątwa jakaś ;( Nie ukończył GP Australii po raz trzeci z rzędu, a na 3 okrążenia przed metą był na podium - no cóż - taki urok tego sportu...

Najbardziej to mi jednak żal moich Finów ;( ;( ;(
Kimmi buuuuu :(
Heiki buuuuu :(

Po drugie - najbardziej to się wkurwiłam, jak temu pseudo-mistrzowi-świata (jak dla mnie) Hamiltonowi dali w prezencie trzecie miejsce, bo go podobno Truli wyprzedził w momencie gdy był na torze Safety Car.... >:| no kurwa, ciekawe, czy dla innego kierowcy też by tak zrobili, albo gdyby to Hamilton wyprzedzał....

pierdolone układy są wszędzie, o !!!!!

A tak swoją drogą, to nowy team już zyskał moją sympatię :d
 

moonminion
 
Wiosna przyszła, obudziłam się z zimowej hibernacji i ... teraz już można powiedzieć z perspektywy czasu spojrzałam na zakończony konkursami w Planicy sezon PŚ w skokach narciarskich.
Nie ukrywam, że kibicuję od początku Skandynawom - a gdy im nie idzie -  moją sympatię umieszczam na każdym jednym N I E - A U S T R I A K U - jaki się napatoczy, bo ich kurka wodna niecierpię >:|
Miałam szczerą nadzieję, że Amman coś namiesza temu gówniarzowi, no ale nie wyszło...niestety Szliri-cośtam wygrał Puchar i niestety nic tego nie zmieni :(

*  Dobrze, że chociaż Kuettel trzymał fason w Liberecu i wcale mu nie pomogły warunki pogodowe... :x

No ale koniec końców :
Planica, Planica - cudna letalnica ;)
finish, the end, bye-bye do listopada...

WNIOSKI
(oczywiście moje subiektywne :p )

na "plus":
- Amman - za próbę nawiązania walki z Austriakami :)

- Polacy - 2 miejsce drużynowo w lotach :|

- pijaczek Olli wygrał OSTATNI konkurs sezonu :d

- Ruscy - wzięli się do roboty :]

- Nory wygrały Loty Drużynowe w Planicy

- Aho zapowiedział powrót do skakania >:D

- Małysz i Stoch wracają do formy :)

na "minus":
- Austria, Austria i jeszcze raz Austria !!!!!!!! >:|

- Finy w Planicy drużynowo na ...o zgrozo 8 miejscu - no cóż Larinto dał dupy :/ jak można skoczyć 111m na mamucie...i to w Planicy ;( ????? no comment...


*  - celowo nie wspominam o Austrii, bo ich niecierpię
 

moonminion
 
no więc wróciłam z dalekiej podróży....tzn. zalogowałam się dziś i zaszokowana stwierdziłam, że nie pisałam nic przez 81 dni....


postaram się nadrobić ;)
 

moonminion
 
blaaachh.... no nie moge... :/
koniec Turnieju Czterech Skoczni - i co??? znowu Auty na podium ... załamę się chyba
Czy zawsze muszą wygrywać Ci, których nie znoszę??? chociaż Lojcel jeszcze ujdzie - gorzej jakby wygrał ten Schliri-cośtam...

noooo.....Finy i Nory dały plamę jak nie wiem - nawet Ruscy wyżej...echh - do czego to doszło :S

plamy nie dał TYLKO Szaran -> (z tych co im kibicuję oczywiście ;) ) bo jak zwykle spierdolił atmosferę tą swoją gadką-szmatką... :D

mam tylko nadzieję, że na MŚ w Libercu Skandynawowie pokażą się z lepszej strony i za to trzymam kciuki ;)
 

moonminion
 
nooo, jutro nie zdążę złożyć życzeń, więc już dziś - wszystkiego "najlepsiejszego" w 2009 roku :* :* :*
  • awatar regentropfen: Dlaczego ten stary rok ma kosę????
  • awatar moonminion: yyyyy??? czy to pytanie na inteligencję?? :P nie wiem czemu - może to Kostucha,a nie Rok, a może jak już odchodzi to popełni jakie harakiri czy coś :D
Pokaż wszystkie (2) ›
 

moonminion
 
(...)
jak to powiedzieć
jak to powiedzieć
dumnie i biednie
szedłem przed siebie

dumnie i biednie
w piekle i w niebie
szedłem przed siebie

nie śniłem że
coś zmieni się
że stanie się
ta istna rzecz
i stało się
olśniło mnie
i zmiotło mnie
i nie ma mnie
cudowna rzecz
(...)


taa, święte słowa Stedzie, święte słowa...
nieznośna lekkość bytu, albo niebytu...

a tak w ogóle to zrobiłam "rachunek sumienia" ;) i wyszło mi.... no właśnie  - wyszło, że najwyższy czas zacząć nową drogę, nowy etap :D

czy gorszy, czy lepszy - to się okaże, ale NOWY i to jest ważne :D

tak stwierdziłam, że życie mam jedno, więc do cholery chce je przeżyć po swojemu. No ok, może w kolejnym wcieleniu (o ile reinkarnacja jest wiarygodna) stanę się kamieniem?? amebą?? pijawką?? świnią?? hehe byle nie człowiekiem, bo człowiek (nie)stety ma, w odróżnieniu od zwierząt, zdolność do abstrakcyjnego myślenia, a to czasami pomaga, a czasami...przeszkadza ;)

"czystą tabliczką" to na pewno nie będę - bo doświadczenia jednak czegoś uczą, ale... będzie
wesoło, albo smutno
dobrze, albo źle
miło, albo niemiło
ciepło, albo zimno
jasno, albo ciemno
seksownie, albo ...mniej seksownie :P

nie wiem jak będzie, ale NA PEWNO inaczej... :D

tego wszyskim życzę :*
 

moonminion
 
Hou, hou  - to jest okrzyk Mikołaja,
gdy się dzwonkiem walnie w jaja,
wór spuchnięty, we łbie jebie,
więc nie będzie go u Ciebie,
Gwiazdka też Cię nie odwiedzi,
bo w agencji kurwa siedzi,
daje dupy za mamonę,
takie czasy pierdolone :D

WESOŁYCH ŚWIĄT !!!

heheheh ;)